|
Oto podstawowe informacje dotyczące wyposażenia osobistego:
WYPOSAŻENIE OSOBISTE:
ubrania:
- bielizna
Przynajmniej cztery zestawy, ponieważ nie codziennie będzie szansa zrobienia prania, a nawet jeśli - w wypadku deszczu suszenie może być utrudnione.
- skarpety
Specjalnie wymieniam je osobno - to niezwykle ważny element. Zalecam zabranie przynajmniej 8 par skarpet - nie cieniutkich; ten element ubrania musi być wygodny. Otarte, zmęczone stopy zepsuły niejedną wyprawę.
- podkoszulki
Trzy do czterech - bawełniane lub syntetyczne - odprowadzające pot. Jeden z nich przeznaczcie sobie do spania, pozostałe warto prać, suszyć, wietrzyć...
- dres
Głównie do spania.
- spodnie
Najlepsze są spodnie wojskowe typu US - trwałe, z dużymi kieszeniami, szybkoschnące. Ich podróbki można kupić w naszych sklepach militarnych w cenie 60-100 złotych. Można także podróżować w dżinsach, które jednak mają tę wadę, że chłoną wodę, a mokre ważą pół tony i bardzo długo schną.
Drugimi Twoimi spodniami będzie dres, jako trzecie polecam krótkie spodenki.
- sweter, polar
Zasada surviwalowa mówi, że lepiej mieć trzy cieniutkie polary, niż jeden gruby. Czy to jednak będzie polar, czy sweter po babci, ważne, aby nie zajmował pół plecaka. Łatwiej regulować termikę poprzez ubieranie/zdejmowanie pojedynczych warstw. W razie chłodu wkładasz pięć warstw, jeśli się ociepla - zdejmujesz np. spod kurtki jeden czy dwa polary (swetry), jeśli nie ma deszczu/wiatru, zdejmujesz kurtkę... regulacja. Ubieranie "na cebulkę". Doradzam więc dwa cienkie swetry (polary).
- buty główne
Najbardziej polecam buty trekkingowe z gore-texu czy innych tkanin oddychających. Bardzo dobre są też odpowiednio zakonserwowane buty skórzane - ale broń Boże nie świeżutkie, prosto ze sklepu!
Jeśli nie masz butów trekkingowych, wojskowych, pionierek - trudno, weź buty typu "adidasy" - ale za to musisz obciążyć plecak jeszcze jednymi, podobnymi, bo "adidasy" mają szansę przemoknąć. Wielką. Zwłaszcza dotyczy to osób, które zdecydują się na bytowanie. Jeśli w cokolwiek przed obozem możesz zainwestować - kup odpowiednie buty!
- buty dodatkowe
Niezależnie od butów głównych trzeba mieć coś w zapasie. Trampki, tenisówki, coś w tym stylu. Szybki wyskok z namiotu do "toalety", na wieczorne mycie w rzece czy pod prysznic na kempingu? Po co od razu wkładać ciężkie buty?
- strój kąpielowy
Będziemy nad zbiornikami wodnymi, i nawet jeśli nie pływasz, strój kąpielowy przydaje się do umycia czy zanurzenia dla ochłody. Ile razy się przyda, nie wiem, ale nie zabiera wiele miejsca, więc nie ma o czym mówić.
- czapka
Najlepiej spisuje się gruba kominiarka. Taka czapka chroni przed zimnem całą twarz i szyję, a podwinięta stanowi doskonałą warstwę chroniącą przed uderzeniami o gałęzie. Szczególnie polecam czapkę osobom, które zdecydują się na bytowanie.
ŚPIWÓR:
Odradzam lekki, jednokilogramowy, cienki i miły w noszeniu śpiwór typu 1 KG BAG - jest w nim zimniej, niż pod kocem. Ty już musisz zdecydować, czy bierzesz większy i cięższy śpiwór, ale śpisz komfortowo, czy lżejszy, ale czasem trzeba się cieplej ubrać. Przygotuj się na temperatury rzędu pięciu stopni, choć czasem nocą bywa i piętnaście...
KARIMATA:
Tym razem nie zabierasz karimaty. Tego typu sprzęt zabezpieczymy dla Ciebie.
SPRZĘT KONIECZNY:
- latarka (zalecam jak najmniejszą, idealne są diodowe; baterie zapasowe nie są konieczne, jeśli kupisz dobre, alkaliczne)
- zapałki/zapalniczka (do rozpalania ognia)
- przybory toaletowe (ręcznik, mydło, szampon, szczotka i pasta, ew. substancja do prania, chusteczki)
- osobiste leki (jeśli używasz jakichś stale; przeciwalergiczne, witaminy)
- szmatki czy płyny, jeśli używasz okularów czy szkieł kontaktowych
- nóż (najlepiej wyprawowy, myśliwski, ale może być prosty scyzoryk - są w marketach po 8 złotych)
- długopis i mały notatnik
- menażka (przynajmniej dwa elementy lub jeden element i kubek)
- sztućce (przynajmniej łyżka i widelec)
- dokumenty osobiste (paszport lub dowód osobisty; prawo jazdy, jeśli masz)
- waluta na własne wydatki: leje, euro. W Rumunii można w wielu miejscach płacić kartą, działają także bankomaty, można też wymienić euro na miejscową walutę na granicy. Oczywiście wszelkie koszty Twojego utrzymania zostaną pokryte, mowa tu więc jedynie o kieszonkowym.
SPRZĘT WSKAZANY:
- okulary przeciwsłoneczne
- krem do opalania
- krem lub spray przeciw komarom
- przybornik naprawczy: nici, igła, agrafka
- maleńka apteczka osobista
- czosnek - zastosowanie w Transylwanii wiadome
- zapasowe wkładki do butów
WALUTA:
W Rumunii generalnie płaci się w ich walucie. Łatwo trafić na bankomat. Kantory chętnie przyjmują euro i dolary (nowszych emisji). Ceny są bardzo zbliżone do naszych, łatwo też przeliczyć sobie: 1 leja (RON) = 1 złoty.
Teraz wyobraź sobie, że jedziesz na podobny wypad w Polsce, mając zapewnione wszystkie podstawowe świadczenia.
|